Coffee Teams

2018-07-13
Kawę spożywa 90% ludzkości (pozostałe 10% udaje, że tego nie robi). Przynajmniej raz w życiu większość z Nas spróbowała czarnego naparu bogów. NIektórzy pozostali jego fanami na dłużej, część zrezygnowała z dalszych przygód.

Jednak kawowej rangi nie można zignorować. Bo ile produktów spożywczych doczekało się związków frazeologicznych z własną nazwą w tytule?;)
Kawa nie jest pierwszym lepszym produktem spożywczym, o nie. To swoista forma rytuału, a przede wszystkim legalny sposób na pobudzenie organizmu do pracy ;)

Czytając ten wstęp, uczciwie przyznajmy się ilu z Nas, po przekroczeniu pracowego progu, kieruje swoje kroki do kofeinowego źródełka?
Jestem pewna, że lwia część.
I to właśnie My jesteśmy tą pierwszą grupą "kawoszy" - poranne zombie, łaknące kofeiny. 

Ile kawowych drużyn istnieje?
Nieokreślona liczba. Na pewno wielu z Was zaobserwowało, że nieoficjalnie jesteśmy w stanie sklasyfikować na szybko kilka. Tak, tak, nie wypada przypinać łatek albo generalizować, ale i tak w ciszy sumienia właśnie to zrobiliśmy.

Pierwsza drużyna: poranne zombies
Cel spożywania kawy: obudzenie się
Cechy charakterystyczne: zaspane oczy, spowolnione czynności motoryczne, brak zainteresowania smalltalkiem. Osoby te są potencjalnymi mistrzami niewybrednej ciętej riposty, spowodowanej niskim poziomem kofeiny w organizmie.
Jak sobie z nimi radzić: nie wchodzić w drogę.

Druga drużyna: 24 godzinni entuzjaści kawy
Cel spożywania kawy: możliwe uzależnienie
Prawdziwi fani kawy. Są w stanie delektować się naparem od rana do wieczora.
Cechy charakterystyczne: atrybut w postaci naczynia na stałe zrośniętego z ich dłonią, napełnionego po brzegi jedyną słuszną cieczą. Dynamicznie wykonują kilka czynności naraz, używając jednej ręki.
Główne zalety: nienaturalny uśmiech spowodowany nadmiarem kofeiny w organizmie, skrócony czas snu do minimum (są kwintesencją spełnienia marzeń korporacyjnego kołcza).

Trzecia drużyna: wybitni kiperzy
Cel spożywania kawy: nieskończona degustacja
Picie kawy wynoszą na wyższy level doświadczeń empirycznych. Po jednym łyku potrafią odgadnąć skąd pochodzą ziarna blendu(!), stopień palenia, a nawet proporcje arabiki i robusty w danej kawie.
Cechy charakterystyczne: w kolejce do ekspresu, uraczą ciekawostkami szeroko związanymi z kawowym tematem. Są nieocenioną podporą dla porannych zombies - zręcznie odwracają ich uwagę od kofeinowego głodu.
Główne zalety: ogromne pokłady wiedzy, doświadczone i wyrafinowane podniebienie, pomoc w podejmowaniu istotnych, grupowych decyzji - jaką kawę wsypać do ekspresu, aby wszyscy byli zadowoleni (a przynajmniej większość).

Czwarta drużyna: fanatycy kryształu
Cel spożywania kawy: aromatyzowany kawą cukier
Cechy charakterystyczne: do kubka o pojemności 250 ml 6 łyżeczek cukru (naprawdę, liczone), espresso profanują minimum dwiema, mylą ze sobą pojęcia "kawa z cukrem" i "cukier z kawą". Stwarzają zagrożenie w miejscu pracy atakiem hiperglikemii, który może skutkować ogromnym stresem reszty pracowników, a co najgorsze do masowych ataków paniki i omdleń z nerwów.
Główne zalety: zawsze pożyczą łyżkę cukru.

Ów wpis należy do osobistych spostrzeżeń autorki, nie ma na celu nikogo obrazić, a zachęcić do podzielenia się swoimi klasyfikacjami kawowych teamów ;)
Pamiętajcie, że w gruncie rzeczy łączy Nas kawa ;)

Pokaż więcej wpisów z Lipiec 2018
  • googleplus1
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixelpixelpixelpixelpixelpixel